Między nami nic nie było
Między nami nic nie było!
Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,
Nic nas z sobą nie łączyło
Prócz wiosennych marzeń zdradnych;
Prócz tych woni, barw i blasków
Unoszących się w przestrzeni,
Prócz szumiących śpiewem lasków
I tej świeżej łąk zieleni;
Prócz tych kaskad i potoków
Zraszających każdy parów,
Prócz girlandy tęcz, obłoków, Prócz natury słodkich czarów;
Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
Z których serce zachwyt piło,
Prócz pierwiosnków i powojów
Między nami nic nie było!
Adam Asnyk
5 kwietnia 1870
Wiersz, hmm, miłosny...
Chodzę ostatnio załamana. Wszystko idzie nie po mojej myśli. Rozwaliłam sobie 2 utwory, gdzie na egzaminie gram 3. Oj słabo jest.
Głupia agogika, dynamika, polski i pewien człowiek!!!
Cóż, mam tyle na głowie, że nie będę się rozpisywać (i tak pisze już 2 raz, bo pierwszą notkę przez przypadek skasowałam).
Idę pomęczyć Beethovena, może coś z tego wyjdzie.
:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz